ZDROWIE

Wielkie boom!

I stało się, zostałam mamą 3,5kg dziewczynki. Mała o twarzy zawodowego boksera, pojawiła się po 7 godzinach porodu. Nie ma co ukrywać poród nie jest lekki i bezbolesny, ale da się przejść i patrząc później na dziewczyny po cesarkach myślę że naturalny jest o niebo lepszy. Po 2 godzinach od rozwiązania już byłam na nogach tzn wzięłam prysznic i nieco się ogarnęłam. Adrenalina nie dawała mi spać, cały czas tylko patrzyłam na to cudo z mojego brzucha.
Szpital na Starynkiewicza w Warszawie mogę gorąco polecić, trzeba tylko pamiętać o zasadzie: pilnować swoich spraw i o wszystko pytać.
Po kilku dniach wróciłyśmy do domu a przed nami pojawił się problem z karmieniem…
Myślę że wiele kobiet to dotyka, moim błędem było, że za szybko sięgnęłam po laktator ( mała nie chciała jeść z piersi dzień po porodzie,została dokarmiona i szybko zorientowała się że smoczek jest dużo łatwiejszy niż pierś). Laktator ratował mi życie przed eksplozją przez te kilka pierwszych dni i pozwalał Małą karmić moim mlekiem.

Problem z laktacją, obolałe piersi to zupełnie inna jednak historia

To co przyszła mama potrzebuje do szpitala:
– ręczniki papierowe/suszarka do osuszania ran
-wkładki laktacyjne
-środki higieniczne dla siebie i dziecka
-ubrania na wyjście
-kilka koszul-rozpinanych na piersi
-stanik do karmienia

– i wszystko to co powiedzą w szkole rodzenia

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz