Bez kategorii

Nasze poranki

Od jakiegos czasu poranki w naszym domu wygladaja tak samo. Zu o 6.45- 7.00 budzi sie definitywnie i nic jej nie powstrzyma. Ciemno nie ciemno dziecko wstaje. Bogu dzieki znalazlam na nia metode, pakuje ja w bluze na pizame ,zmieniam pieluche (tak tez sie stalo ze o tej godzinie w pieluszce sa Skarby z  dnia poprzedniego).

Czysta i cieplo ubrana zanosze o do kojca. Jakis czas temu zanosilam do spiacego taty- tak, tak poki co nie spimy w jednym pokoju, ostatnio jednak zlitowalam sie nad nim i wrzucam latorosl do kojca.

Z regulu w ciagu dnia nie lubi tam siedziec, proba wsadzenia jej tam na chwile konczy sie zdecydowanym protestem, jednak z rana, zabawki nabieraja nowego uroku i z zainteresowaniem spedza tam we wzglednej ciszy ok godziny!! to znaczy ze ja moge wrocic do lozka i odespac.

O 8 jest calo rodzinne wstawanie,  Zu zasiada z nami do stolu, staram sie aby przy kazdym naszym posilku uczestniczyla. Ma swoje krzeselko, siedzi i obserwuje jak robie kawe i przygotowuej sniadanie dla wszystkich.

Jej sniadanie to od dluzszego czasu to samo. Kasza, ktora bardzo lubi. I to co zaobserwowalam ostatnio, trzeba ja szybko karmic bo nie wiele trzeba aby sie skupila na czyms innym! i o jedzeniu juz nie ma mowy. Jak leci lyzka za lyzka buzia sama sie otwiera.

Kasze, ktore Zu lubi:
Bebilonu Soczyste Owoce, Dojrzale Jabko
Humana- kaszki dostosowane do wieku
Bobovita- z malinami itp, te robi sie na bazie mleka modyfikowanego i te je glownie wieczorem

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz