Bez kategorii

Między nami jest małe napięcie..

-Kochanie, zrobiłam ci coś pysznego na śniadanie! Kaszę manną z wiśniami (dotychczas ulubioną)- mówię zadowolona.
-Bleee- odpowiada moje dziecko. Idź ty babo  przez balkon!! kończy miło.

Tak wyglądał jeden z ostatnich poranków. Eh, zaobserwowałam ostatnio, że robi się między nami pewne napięcie, które trwa do momentu wyjścia z domu.
Jak już wyjdziemy to na nowo jest fajnie, rozmawiamy sobie o wszystkim trzymając się za ręce.

Jednak śniadanie, mycie, ubieranie, to  walka.
Ja staram się być cierpliwa, ale na wszelkie moje prośby, jest opór. Wszystko powtarzam kilka razy, w końcu sama zaczynam się denerwować i nie rzadko kończy się małą awantura..
Na samą myśl o ubierniu małej Zu, aż cierpnie mi skóra.

Oczywiście myśle wtedy o małej Zu- nastolatce i cierpniem mi skóra jeszcze bardziej.

Czy też macie takie kłopoty z czterolatkami?

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz