JA MATKA

Jak odrabiać lekcje z dzieckiem?

Nie uwierzycie ile dzieci, w drugiej klasie mają prac domowych!!
Przyszedł w końcu czas, że codziennie późnym popołudniem siadamy do książek.
Jest czytanie, matma, angielski, przyroda.

Mała Zu to bystrzacha, to muszę przyznać. Rzecz z która tylko jest problem to- skupienie, czyli wszystko ją interesuje, ale nie za bardzo to co ma zrobić w zeszycie. To temperuje kredki, to przerzuca kartki i tak dalej.

A we mnie budzą się geny. Nie najlepsze niestety. To znaczy cierpliwość moja jest wystawiona na wielką próbę i niestety często daję ciała.

Staram się nie pokrzykiwać, ale mój ton głosu sam się podnosi. Mała Zu zaczyna się stresować.

Ja znam to uczucie bardzo dobrze.
Tak było, jak sama byłam w wieku Małej Zu i siadałam do lekcji z moim tatą.
Jak on się denerwował!! Myślę, że nie wiele mu brakowało do rwania włosów z głowy 🙁 .
Pamiętam jak się bałam a za tym szła całkowita blokada.Wszystko szło coraz gorzej. Zamykałam się w sobie i czekałam żeby to minęło.

Teraz jednak rozumiem mojego tatę, bo wiem co czuł. To jest naprawdę trudne, zwłaszcza jak ma się taki furiacki charakter. Sama taki mam.
Jednak znam tę sytuację z dwóch stron i naprawdę bardzo, bardzo się staram nie popełniać błędów mojego taty.

Teraz parzę sobie wcześniej melisę- serio, a jak mam gorszy dzień zamieniam się z tatą Małej Zu.

Jednym słowem daleko mi do idealnej matki :/ ale czy takie w ogóle istnieją?

Jak odrabiać lekcje z dzieckiem?
Bez krzyku przede wszystkim.

Nie krzyczmy na dzieci
.

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz