JA MATKA

Czy puścić sześciolatka do szkoły?

sześciolatki do szkoły, pierwsza klasa, reforma szkolnictwa, nauczanie początkowe,

Gorący temat ostatnich dni.

Co robić?

Chodzę i obserwuje, niektórzy rodzice maja potwornego stresa z tym wszystkim.
 I w ogóle się nie dziwię.

Jest tak: nie we wszystkich przedszkolach są zerówki-warunki lokalowe są jakie są, a budynek przecież nie jest z gumy.

Zerówek, też nie ma we wszystkich szkołach. Czyli może być tak, że na ten jeden rok dziecko zostanie wyciągnięte ze znajomego mu środowiska jakim jest przedszkole i wrzucone do zerówki w jakiej będzie miejsce, ale wcale nie musi to być jego przyszła szkoła podstawowa.

Stres razy dwa.
Nie zazdroszczę.

Wracamy do pytania :
Czy puścić sześciolatka do szkoły w takiej sytuacji?
Dodać do tego można też inne pytania:

1. Czy dziecko jest gotowe emocjonalnie do szkoły/ gotowe do nauki?

Jeśli
jest dociekliwe, zainteresowane poznawaniem świata. Ma poczucie
przynależności- co znaczy, że lubi jakąś konkretną grupę osób  i rozumie zasady jakie w takiej grupie panują, to jest gotowe na szkołę.
Jeśli chodzi o kwestię emocjonalna to może wiedza, że większość pierwszych klas to taka trochę zerówka jest uspokoi niektórych.
Klimat przedszkolny i wprowadzanie powoli w dryg.

W przyszłej szkole Małej Zu, nie ma dzwonka, a przerwy są zarządzane przez nauczyciela- który po  spadku uwagi dzieciaków decyduje czy czas na przerwę czy jeszcze nie.
Nie ma podziału na polski, przyrodę itd. Tematy się przeplatają po to, żeby totalnie dzieciaków nie zanudzić.

 2. Co zrobić jeśli w klasie będzie dużo dzieci, które już były w I klasie, bądź są starsze? 

W takiej sytuacji na dzień dobry ten 6 latek musi się zmierzyć z grupą dzieci, które już trochę potrafią, czyli od razu  trafia do ogona.
To nie jest fair prawda?

Rozwiązanie jest jedno- takie jak dzielenie jednego rocznika na dwie grupy w przedszkolach.
W jednej klasie będą dzieci siedmioletnie i powtarzające, a w kolejnej pierwszej, świeżaki, czyli nasze sześciolatki.
Taki pomysł brzmi logicznie i tak ma być w szkole Małej Zu.

Wiadomo, że może nie być idealnie i że jednak trafi się na jakieś siedmiolatki, ale tu trzeba liczyć na łut szczęścia i na mądrego nauczyciela, który podoła takiej sytuacji.

3.Jak rodzic może pomóc dziecku przed pójściem do szkoły?

To wiem z zebrania w Zu ewentualnej przyszłej szkole, sama nie jestem taka mądra 😉 :

-ćwiczenie ręki-czyli lepienie z plasteliny, bądź ciasta
-są takie trójkątne kredki, które pomagają dzieciom wypracować tzw. chwyt pisarski, czyli odpowiednie trzymanie ołówka/długopisu ( nigdy nie wiedziałam, czemu robią takie kredki..)

– wyszukiwanie liter np. w gazecie- taka niby zabawa 😉
-pisanie w powietrzu bądź palcem po dywanie
-dzielenie wyrazów na sylaby
-gry typu memo
-piosenki, wierszyki
-zagadki
– dzielenie przedmiotów na grupy, czyli np. warzywa do warzyw, owoce do owoców itd.

-nie wyręczać!
-nie oszukiwać przy planszówkach, żeby wygrało (zdarza mi się). To trudna lekcja uczenia się co to jest porażka i jak sobie z nią radzić.


Wracamy do pytania: czy puścić sześciolatka o szkoły?

 My decydujemy się na pierwszą klasę.  Najbardziej martwi mnie sprawa emocjonalna, jak sobie z tym da radę. Mała Zu jest nerwusem
(ciekawe po kim to ma?), z reguły chce być szefem każdej zabawy- w
szkole trafi na równych sobie. Zastanawiam się jak sobie z tym poradzi?
Chociaż z drugiej strony, takie społeczne umiejętności nabierała już
przecież w przedszkolu.
 Plusem u nas, jest mała szkoła, jakbyśmy mieli moloch do rozważenia pewnie nie byłabym taka optymistyczna.

Przerażało by  mnie też przerzucanie dziecka między różnymi placówkami, czyli to co napisałam na samym początku, przedszkole w jednym miejscu, zerówka gdzie indziej, szkoła jeszcze gdzie indziej.

Jednak jeśli czujemy, że nasz sześciolatek potrzebuje jeszcze czasu, to dajmy mu go. Szkoła przecież nie ucieknie a  jak to się mówi :
Dobry start jest tego wart ;).

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Odpowiedź . MartynaG.pl 2 marca 2016 at 11:51

    Na samą myśl, że kiedyś też będę stała przed tą decyzją przechodzą mnie ciarki… ale jeszcze troszkę – mam teraz czas na to, by poznawać Wasze opinie

  • Odpowiedź miraga 4 marca 2016 at 14:28

    My zostajemy w zerówce w przedszkolu. Życzę Wam powodzenia, dobrze że warunki będą dostosowane do sześciolatków.

  • Odpowiedź Anonimowy 4 marca 2016 at 15:22

    Co sądzicie o tym artykule http://newsdnia.ga/ ? W 3 dni nauczyć siusiać na nocniku..
    Moim zdaniem rewelacja! Na pewno mi się kiedyś to przyda!

  • Odpowiedź NieCałkiemSamaMama 4 marca 2016 at 16:03

    Puściłam. Nie żałuję. Dała radę. Jest okey. Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedź Magda Pałkus 4 marca 2016 at 16:24

    Myślę, że my rodzice mamy z tym najwięcej stresu. My też damy radę 😉

  • Odpowiedź Klik 5 marca 2016 at 10:01

    Zdecydowana większość, a nawet ponad 90% dzieci które poszły do szkoły w wieku 6 lat dają sobie bezproblemowo radę! 🙂

  • Odpowiedź Małgorzata Łuczkiewicz 8 marca 2016 at 17:47

    Fajny pomysł z tymi trojkatnymi kredkami, co do czytania to mój sześciolatek juz czyta

  • Odpowiedź Sylwia W-K 8 marca 2016 at 20:51

    Mój synek zostaje w zeròwce. Zerówka w szkole podstawowej, ale w osobnym budynku i odgrodzonym placem zabaw. Cała grupa zostaje.

  • Twój komentarz