MAŁA ZU I SZTUKA

Mała Zu i poezja

„Była sobie raz Pufina,
niezła była z niej gadzina.
W nocy gryzła ciągle kraty,
bo wyjść chciała ze swej chaty.

Czyścioch był z niej niebywały,
ciągle myła swoje gały.
Paznokietki i futerko poleruje
jak sreberko”

Wiersz autorstwa Małej Zu, przy dużej pomocy Taty 😉

ROZMAWIAMY SOBIE

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Tytuł „jak rozmawiać z dzieckiem” jest trochę na wyrost 😉
U nas tak to wygląda ostatnio.
Mała Zu, lat 7.

1.
-Zu zjadłaś całą czekoladę!!
-Nie mamo, ja tylko DEGUSTOWAŁAM.

2.
Wchodzimy z Małą Zu pod dużą górę
-Mamo, to wejście jest HANIEBNE.. mówi styrana

3.
Ćwiczymy pisanie cyfr.
-Mamo, popatrz to jest DOSTOJNE cztery

4.
Ćwiczymy liczenie
_Zu ile to jest 7-7?
-Mamo, to jest BANALNE

5.
-Gorąca laska!- Woła moje „małe” dziecko
-?!! Mała Zu a co to znaczy?- pytam
-Jak to co? Kobietę, która lubi gorąco. Ty jesteś gorąca laska.
( 😉 )

6.
Zatrzymałam się na ulicy i przyglądam się plakatom
-Mamo, co cię tak zainteresowało?
-Mała Zu- mówię. To jest plakat filmowy a film jest o tańcu. Może być ciekawy.
-Ooo jak lubisz takie filmy to musisz konieczni obejrzeć „Barbi i Szkoła Baletowa”

Zdjęcia Anna Gazda <3

Bez kategorii

Dziecko idzie do szkoły

Mała Zu wkrótce idzie do pierwszej klasy.
A ja zaczynam się zastanawiać, jak to teraz wszystko będzie wyglądało?

 

WYPRAWKA DO SZKOŁY

Wiadomo, musimy zrobić wyprawkę. Czyli wszystko to co dziecko potrzebuje do szkoły.
Ma już plecak. Jest z niego bardzo dumna, jeździ z nim wszędzie i wszystkim go pokazuje.
Ja z kolei się zastanawiam, czemu takie wielkie plecaki dzieciom robią? Normalnie jak torba do samolotu.

Przyznam wam się, że jakoś przeżywam ten moment. To znaczy koniec przedszkola, początek szkoły. Ciężko mi uwierzyć, że wchodzimy na kolejny poziom.

Na zakończenie przedszkola dzieci wystawiły sztukę. O Warszawie. Jak moje dziecko śpiewało „Warszawo najmilsza z miast“ to kręciło mnie w nosie, bynajmniej nie z kataru.

Patrzyłam na te wszystkie dzieci, które jeszcze kilka lat temu były takie nieporadne. Uczyły się trzymać ołówek, rysować kółka i mówić wyraźnie. A tu proszę. Szkoła.

Czuję się trochę melancholijnie, a z drugiej strony jestem podekscytowana.

Czy jakoś specjalnie się szykujecie na ten nowy start?
Jak wyglądać powinna wyprawka-macie jakieś tricki?

 

JA MATKA

Czy uda się wskrzesić zabity blog?

Po raz pierwszy, od miesięcy, chcę tu napisać.
Zmiana szablonu, by ożywić bloga, co radzi Jason Hunt w moim przypadku się zupełnie nie sprawdziła. Zabiłam go.

Rozmyślałam ostatnie kilka miesięcy co z tym fantem zrobić: pisać, nie pisać jak dalej?
Wydaje mi się, że dotychczasowa formuła przestała się sprawdzać.

Mała Zu już nie jest taka mała i pora zostawić jej prywatność.

Czuję jednak, że ja JAKO MATKA mam jeszcze czasem coś do powiedzenia.
Chciałabym więc dotychczasową formułę zmienić na taką jak nazwa bloga JESTEM MAMA.
I o mnie, jako matce będzie.

Bez kategorii

Cisza na blogu, co się dzieje?

Przyznam się, jestem tutaj w niezłym proszku.
Udało się przerzucić stare posty, dzięki pomocy pewnego magika, ale cała szata graficzna, tagi, kategorie, nawet „o mnie”… pusto- NIE ZROBIONE.
Chciałam tylko napisać, że żyję i zrobię to na pewno, ale potrzebuję więcej czasu.
Saladbook mnie bardzo zajmuje, a jak to się mówi niby na bezrobociu jest dużo czasu, ale mam lekkie kłopoty organizacyjne ;).

Tego jako początkujący freelancer muszę się nauczyć :).

Generalnie u nas wszystko dobrze, jak zawsze walka z glutami i humorami :).

Proszę jeszcze was tylko o chwilę cierpliwości. Będzie pięknie <3

MAŁA ZU I KUCHNIA

Mała Zu i desery

Taki deser dziś dostałam. To banan pokrojony w plastry, podany na skórce (!), do tego mus z czarnych porzeczek i jogurt naturalny.
Pyszne :) . Ten pomysł z bananem totalnie autorski 😉

Bez kategorii

Znowu ostatnio rzadko tu wpadam bo..

Właśnie, chyba pora na własną domenę? Prawie sześć lat blogowania należy jakoś nagrodzić 😉

Nie jestem biegła w tych super technicznych sprawach, więc chwile mi to zajmie, ale już wkrótce zaproszę was na lekki relaunch!! Jupi!! :)

Nie zapomnijcie o nas tylko!!!

Bez kategorii

Jakie zabawki kupić dziecku?

Jesteśmy w Smyku. Mała Zu ma obiecany prezent. Chodzi i chodzi po sklepie i nie wie co wybrać.

-Mała Zu jak teraz nie wiesz, to bez sensu jest kupować coś pierwszego z brzegu. Zastanów się, przemyśl co byłoby najfajniejsze, a potem przyjedziemy i kupimy- mówię, nie całkiem pewna czy przyjmie takie rozwiązanie.
-Ok, dobra- zgadza się

Wychodząc ze sklepu oznajmia:
-Wiesz mamo, są dwie rzeczy, które bardzo mi się podobały.
Zastanawiam się teraz czy kupić KOSMETYKI(są takie małe zestawy kosmetyczne dla małych dziewczynek, okropieństwo..) czy wybrać ŁUK bądź KUSZĘ..

Normalnie, nie jestem za żadnymi łukami czy kuszami, ale w takim zestawieniu wolałam zdecydowanie taką zabawkę -zwłaszcza, że jest totalnie bezpieczna.


Poczułam też, że Mała Zu przeszła jakąś przemianę :) Kosmetyki, poszły do lamusa, razem z różowym i fioletowym.. :)