JA MATKA

Jak wychować dziecko? Partnerskie podejście, czy aby na pewno?

Środa, grudzień 2017

Jak wychować dziecko? Metody wychowawcze- partnerskie podejście.

Zawsze mi się wydawało, że partnerskie podejście do dziecka jest najlepsze. Myślałam sobie, że rozmowa i traktowanie dziecka jak CZŁOWIEKA- tylko małego, jest ok.
Nie umiem być surowa, wydawało mi się za to, że jestem konsekwentna. Tiaa.
Ostatnio mam poczucie porażki wychowawczej. Rozmowy i tłumaczenie guzik dają. Jeśli już, to tylko na chwilę.

Mała Zu ma mocny charakter. To jest typ osobowości który da sobie radę w życiu i nie da sobie też dmuchać w kasze. Będzie mieć swoich prawdziwych przyjaciół, ale nie będzie lubiana przez wszystkich.

Ostatnio nasza relacja ma słodko- gorzki smak. O wszystko muszę stoczyć z nią bój. Odzywa się do mnie okropnie i do tego przewraca oczami!! Jak w filmach o wkurzających nastolatkach!

To tak jakby 8 latka zamieniła się w piętnastolatkę.
Jak ja to przeżyję???
W chwili obecnej frustracja mnie zalewa. Myślę sobie że nie nadaję się na matkę.
Wychowanie dziecka jest cholernie trudne!

Jakie wy macie metody?? Ja muszę gruntownie wszystko przemyśleć i zmienić. ☹

p.s Dodaję stare zdjęcie. Z czasów kiedy wszystko wydawało się prostsze 😉

JA MATKA, ROZMAWIAMY SOBIE

Jak u was wygląda poranne wstawanie?

Wtorek, listopad 2017
Poranne wstawanie poniedziałek-piątek

Dzwoni budzik, otwieram oczy, chwilę się zbieram i zaczynam nasz rytuał:

-Mała Zu, wstawaj!-najpierw spokojnie.
Z kolejną minutą coraz bardziej nerwowo. Wiadomo, z rana każda minuta jest święta. Wołam ją na śniadanie, proszę o pójście się myć, ubrać itd. Im bliżej ósmej ja już cała jestem w stresie bo Mała Zu jest bardzo nieśpieszna i ma inne poczucie czasu. Jak chyba wszystkie dzieci..

Dziś rano.

Proszę żeby przyniosła książki z pokoju. Poszła, nie ma jej, nie ma, nie ma, nie ma, nie ma.
Jest za pięć ósma. Ja już cała w dygotkach, wołam:
-Mała Zu co robisz?! tyle czasu?????

-Zaraz będę- odpowiada spokojnie- GŁASZCZĘ BŁAŻEJA.

Dodam, że Błażej to pluszowy bakłażan.
Świeżak- dla tych co nie są wtajemniczeni, to pluszak z akcji sklepów Biedronka, wszystkie dzieci chcą mieć świeżaki!

I tak nam mijają poranki <3

JA MATKA

Jak odrabiać lekcje z dzieckiem?

Nie uwierzycie ile dzieci, w drugiej klasie mają prac domowych!!
Przyszedł w końcu czas, że codziennie późnym popołudniem siadamy do książek.
Jest czytanie, matma, angielski, przyroda.

Mała Zu to bystrzacha, to muszę przyznać. Rzecz z która tylko jest problem to- skupienie, czyli wszystko ją interesuje, ale nie za bardzo to co ma zrobić w zeszycie. To temperuje kredki, to przerzuca kartki i tak dalej.

A we mnie budzą się geny. Nie najlepsze niestety. To znaczy cierpliwość moja jest wystawiona na wielką próbę i niestety często daję ciała.

Staram się nie pokrzykiwać, ale mój ton głosu sam się podnosi. Mała Zu zaczyna się stresować.

Ja znam to uczucie bardzo dobrze.
Tak było, jak sama byłam w wieku Małej Zu i siadałam do lekcji z moim tatą.
Jak on się denerwował!! Myślę, że nie wiele mu brakowało do rwania włosów z głowy 🙁 .
Pamiętam jak się bałam a za tym szła całkowita blokada.Wszystko szło coraz gorzej. Zamykałam się w sobie i czekałam żeby to minęło.

Teraz jednak rozumiem mojego tatę, bo wiem co czuł. To jest naprawdę trudne, zwłaszcza jak ma się taki furiacki charakter. Sama taki mam.
Jednak znam tę sytuację z dwóch stron i naprawdę bardzo, bardzo się staram nie popełniać błędów mojego taty.

Teraz parzę sobie wcześniej melisę- serio, a jak mam gorszy dzień zamieniam się z tatą Małej Zu.

Jednym słowem daleko mi do idealnej matki :/ ale czy takie w ogóle istnieją?

Jak odrabiać lekcje z dzieckiem?
Bez krzyku przede wszystkim.

Nie krzyczmy na dzieci
.

MAŁA ZU I SZTUKA

Mała Zu i poezja

„Była sobie raz Pufina,
niezła była z niej gadzina.
W nocy gryzła ciągle kraty,
bo wyjść chciała ze swej chaty.

Czyścioch był z niej niebywały,
ciągle myła swoje gały.
Paznokietki i futerko poleruje
jak sreberko”

Wiersz autorstwa Małej Zu, przy dużej pomocy Taty 😉

ROZMAWIAMY SOBIE

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Tytuł „jak rozmawiać z dzieckiem” jest trochę na wyrost 😉
U nas tak to wygląda ostatnio.
Mała Zu, lat 7.

1.
-Zu zjadłaś całą czekoladę!!
-Nie mamo, ja tylko DEGUSTOWAŁAM.

2.
Wchodzimy z Małą Zu pod dużą górę
-Mamo, to wejście jest HANIEBNE.. mówi styrana

3.
Ćwiczymy pisanie cyfr.
-Mamo, popatrz to jest DOSTOJNE cztery

4.
Ćwiczymy liczenie
-Zu ile to jest 7-7?
-Mamo, to jest BANALNE

5.
-Gorąca laska!- Woła moje „małe” dziecko
-?!! Mała Zu a co to znaczy?- pytam
-Jak to co? Kobietę, która lubi gorąco. Ty jesteś gorąca laska.
( 😉 )

6.
Zatrzymałam się na ulicy i przyglądam się plakatom
-Mamo, co cię tak zainteresowało?
-Mała Zu- mówię. To jest plakat filmowy a film jest o tańcu. Może być ciekawy.
-Ooo jak lubisz takie filmy to musisz konieczni obejrzeć „Barbi i Szkoła Baletowa”

Zdjęcia Anna Gazda <3

Bez kategorii

Dziecko idzie do szkoły

Mała Zu wkrótce idzie do pierwszej klasy.
A ja zaczynam się zastanawiać, jak to teraz wszystko będzie wyglądało?

 

WYPRAWKA DO SZKOŁY

Wiadomo, musimy zrobić wyprawkę. Czyli wszystko to co dziecko potrzebuje do szkoły.
Ma już plecak. Jest z niego bardzo dumna, jeździ z nim wszędzie i wszystkim go pokazuje.
Ja z kolei się zastanawiam, czemu takie wielkie plecaki dzieciom robią? Normalnie jak torba do samolotu.

Przyznam wam się, że jakoś przeżywam ten moment. To znaczy koniec przedszkola, początek szkoły. Ciężko mi uwierzyć, że wchodzimy na kolejny poziom.

Na zakończenie przedszkola dzieci wystawiły sztukę. O Warszawie. Jak moje dziecko śpiewało „Warszawo najmilsza z miast“ to kręciło mnie w nosie, bynajmniej nie z kataru.

Patrzyłam na te wszystkie dzieci, które jeszcze kilka lat temu były takie nieporadne. Uczyły się trzymać ołówek, rysować kółka i mówić wyraźnie. A tu proszę. Szkoła.

Czuję się trochę melancholijnie, a z drugiej strony jestem podekscytowana.

Czy jakoś specjalnie się szykujecie na ten nowy start?
Jak wyglądać powinna wyprawka-macie jakieś tricki?

 

JA MATKA

Czy uda się wskrzesić zabity blog?

Po raz pierwszy, od miesięcy, chcę tu napisać.
Zmiana szablonu, by ożywić bloga, co radzi Jason Hunt w moim przypadku się zupełnie nie sprawdziła. Zabiłam go.

Rozmyślałam ostatnie kilka miesięcy co z tym fantem zrobić: pisać, nie pisać jak dalej?
Wydaje mi się, że dotychczasowa formuła przestała się sprawdzać.

Mała Zu już nie jest taka mała i pora zostawić jej prywatność.

Czuję jednak, że ja JAKO MATKA mam jeszcze czasem coś do powiedzenia.
Chciałabym więc dotychczasową formułę zmienić na taką jak nazwa bloga JESTEM MAMA.
I o mnie, jako matce będzie.

Bez kategorii

Cisza na blogu, co się dzieje?

Przyznam się, jestem tutaj w niezłym proszku.
Udało się przerzucić stare posty, dzięki pomocy pewnego magika, ale cała szata graficzna, tagi, kategorie, nawet „o mnie”… pusto- NIE ZROBIONE.
Chciałam tylko napisać, że żyję i zrobię to na pewno, ale potrzebuję więcej czasu.
Saladbook mnie bardzo zajmuje, a jak to się mówi niby na bezrobociu jest dużo czasu, ale mam lekkie kłopoty organizacyjne ;).

Tego jako początkujący freelancer muszę się nauczyć :).

Generalnie u nas wszystko dobrze, jak zawsze walka z glutami i humorami :).

Proszę jeszcze was tylko o chwilę cierpliwości. Będzie pięknie <3

MAŁA ZU I KUCHNIA

Mała Zu i desery

Taki deser dziś dostałam. To banan pokrojony w plastry, podany na skórce (!), do tego mus z czarnych porzeczek i jogurt naturalny.
Pyszne 🙂 . Ten pomysł z bananem totalnie autorski 😉